Współczesny świat cyfrowy opiera się na danych, które stały się prawdziwą żyłą złota dla firm technologicznych. Zegarki sportowe i aplikacje mobilne gromadzą nie tylko informacje o przebytym dystansie, ale także szczegółowe parametry biometryczne użytkowników z całego świata. Skala tego zjawiska jest imponująca – platformy takie jak Strava posiadają setki milionów aktywnych kont i agregują biliony punktów GPS, tworząc bezcenne zasoby analityczne.
Rozwój rynku fitness trackerów
Globalny rynek smartwatchy i zegarków sportowych odnotowuje ciągły wzrost sprzedaży, przekraczając w ostatnich latach próg stu czterdziestu milionów sztuk rocznie. Każdy z tych urządzeń noszony na nadgarstku generuje codziennie kilkaset megabajtów danych, które są następnie przesyłane do chmur i przetwarzane przez algorytmy. Mamy tu do czynienia z masową digitalizacją aktywności fizycznej, która sięga od Warszawy po Sydney, tworząc globalną sieć monitoringu zdrowia i kondycji.
Polski ślad w historii Endomondo
W Polsce warto wspomnieć o jednym wyjątkowym przypadku z naszej lokalnej historii technologicznej. Aplikacja Endomondo, która była jedną z pierwszych popularnych platform do śledzenia treningów, została częściowo stworzona przez polskich programistów i zdobyła rzesze rodzimych użytkowników. Dla wielu z nas było to pierwsze miejsce, gdzie zapisywaliśmy swoje biegowe podboje i rowerowe wyprawy, budując wirtualne archiwum własnej aktywności sportowej.
Koniec ery Endomondo
W 2020 roku firma Under Armour, która wcześniej przejęła tę aplikację, podjęła decyzję o jej całkowitym wyłączeniu. Był to szok dla społeczności użytkowników, którzy przez lata gromadzili tam swoje wyniki i osiągnięcia. Wielu z nas zastanawiało się wtedy, co stanie się z historią treningów, która nie mieściła się w prostym pliku tekstowym, lecz była skomplikowaną bazą danych połączoną z mapami i statystykami.
Migracja do Stravy
Okazuje się jednak, że dane polskich biegaczy z lat 2008–2020 nie zostały utracone bezpowrotnie. Zostały one w większości przeniesione na inną platformę, głównie do serwisu Strava. Proces migracji oznaczał, że Twoje wirtualne ślady z przeszłości znalazły się pod opieką nowej firmy, która przejęła odpowiedzialność za ich przechowywanie i dalsze wykorzystanie.
Kto jest właścicielem Twoich danych?
Przeniesienie kont na Strawę ma istotne konsekwencje prawne i ekonomiczne. Oznacza to, że Twoje trasy biegowe sprzed kilku lat są dziś własnością firmy zarejestrowanej w San Francisco. Nie mamy pełnej kontroli nad tym, jak te informacje będą przetwarzane w przyszłości ani kto będzie miał do nich dostęp poza nami samymi.
Przyszłość danych biometrycznych
Trudno jednoznacznie przewidzieć, jak zagraniczne korporacje wykorzystają zgromadzone zasoby. Mogą one służyć wyłącznie do personalizacji usług fitness, ale równie dobrze mogą stać się przedmiotem sprzedaży dla firm ubezpieczeniowych, reklamowych czy analitycznych. W erze big data każdy punkt GPS i każda wartość tętna ma swoją cenę rynkową.
Podsumowanie sytuacji
Historia Endomondo jest przestrogą dla wszystkich użytkowników aplikacji fitness. Powinna skłonić nas do refleksji nad tym, jak bardzo zależy nam na prywatności naszych danych biometrycznych. Warto regularnie eksportować swoje informacje i mieć świadomość, że wirtualne ślady naszej aktywności stają się częścią globalnego rynku danych, który nie zna granic ani narodowości użytkowników.