W świecie technologii coraz częściej pojawiają się rozwiązania, które są dostępne wyłącznie dla wybranych graczy rynkowych. Nowym przykładem jest projekt Glasswing od firmy Antropic, który został uruchomiony jako zamknięty system badawczy.
Dlaczego tak ograniczono dostęp do narzędzia?
Decyzja o wprowadzeniu produktu tylko dla największych firm wynika z obawy przed niekontrolowanym wykorzystaniem jego mocy. Twórcy twierdzą, że udostępnienie takiego modelu każdemu kto posiada odpowiedni budżet mogłoby zaorać bezpieczeństwo całego oprogramowania.
Kto ma dostęp do Glasswing?
Zamknięty projekt jest otwarty wyłącznie dla najważniejszych podmiotów na świecie, takich jak Amazon, Apple czy Google. Do grona należą również Microsoft oraz Fundacja Linuxa wraz z kilkoma innymi kluczowymi organizacjami.
Jak zmienia się rynek podatności?
Szybki rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że liczba błędów w kodzie rośnie lawinowo. Z jednej strony nie nadążamy z ich naprawianiem, a z drugiej łatwiej jest uzyskać dostęp do istniejących luk.
Rola modeli AI w wykrywaniu dziur
Model Cloud Mythos potrafi samodzielnie analizować oprogramowanie na poziomie najlepszych badaczy. W kwestii dogłębnego sprawdzania kodu działa wielokrotnie szybciej niż człowiek i znajduje tysiące poważnych podatności typu Zero Day.
Potężne odkrycia w popularnym systemie
Narzędzie wykazało luki nie tylko w małych projektach na GitHub, ale także w głównych systemach operacyjnych. Przykładem jest 27-letnia luka w Open BSD pozwalająca na zdalne zawieszenie systemu po próbie połączenia.
Łańcuch błędów w jądrze Linuksa
Badacze z Antropic znaleźli kilka dziur w liniowym jądrze, które udało się połączyć w łańcuch. Dzięki temu zwykły użytkownik może uzyskać uprawnienia administratora bez specjalnych akcji.
Odpowiedzialność za odkryte podatności
Większość znalezionych błędów została opisana na blogu czerwonego teamu Antropic. Należy pamiętać, że wielka moc wiąże się z wielką odpowiedzialnością i nie wszystkie wyniki są publikowane publicznie.
Czy konkurencja dorówna wkrótce?
Firma sama przyznaje, że jest to walka z czasem. W przyszłości nasi adwersarze również będą mieli podobne możliwości, co może mieć poważne skutki dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników.