W dzisiejszym cyfrowym świecie trudno jest odróżnić fakty od plotek krążących w mediach społecznościowych. Ostatnio szczególnie po popularnym wyzwaniu z 2016 roku czy lat dziewięćdziesiąt, pojawiło się wiele wiralujących rolek i postów sugerujących, że takie trendy robi się wyłącznie po to, aby uczyć sztuczną inteligencję.
Geneza mitu o trenowaniu algorytmów
Niestety nie jest to do końca prawda, ale żeby przybliżyć wam skąd takie przekonanie się wzięło, musimy wybrać się w małą podróż w czasie i cofnąć do 2019 roku. Wtedy to triumf wyświecił inny challenge wiekowy, a konkretnie ten Year Challenge.
Gwiazdy biorą udział w trendzie
Na tym wyzwaniu wzięły udział nawet gwiazdy muzyki takie jak Christina Aguilera, Nicki Minaj czy Kate Hudson. Media rozpisywały się o tym fenomenie i temat był aż nośny.
Pierwszy głos krytyczny na Twitterze
I wtedy pojawił się pewien niepozorny post na Twixerze, czyli ówczesnym Twitterze, napisany przez pewną dziennikarkę technologiczną Kate O'Neal. W skrócie pół żartem, pół serio stwierdziła w nim, że 10 lat temu radośnie wzięłaby udział w tym trendzie.
Ale współczesna jej wersja zastanawia się jak jej dane mogą zostać wykorzystane do trenowania algorytmów. No i ten jej post zawiralował wśród internautów zainteresowanych prywatnością danych.
Dwa obóz: za i przeciw teorii
Niektórzy się z nią zgadzali mówiąc, że ma to sens i powoływali się na Case Cambridge Analytica. Inni natomiast twierdzili, że to bzdura.
Rola Facebooka w debacie publicznej
Powołując się na miliony zdjęć otagowanych datami ze wszystkimi potrzebnymi szczegółami, przeciwnicy teorii wskazywali, że platforma już posiada ogromną bazę danych.
Oficjalne stanowisko Facebooka
Ta jedna opinia została później rozwinięta w artykule Wire przez samą Kate z zaznaczeniem, że jest to tylko jej osobista opinia. No i na jej temat zrobiło się na tyle głośno, że wkroczył sam Facebook.
Mem jako wiral
Rzecznik portalu powiedział wtedy cytując, że to mem stworzony przez użytkowników, który sam z siebie stał się wiralem. Facebook nie zapoczątkował tego trendu, a mem wykorzystuje zdjęcia, które już istnieją na Facebooku.