W cyfrowym świecie istnieją pewne fakty o których wiadomo z całą pewnością, a jednym z nich jest to że posiadanie sprzętu Fortineta w infrastrukturze IT często przynosi więcej stresu niż oglądanie meczów na mundialu. Ostatnio sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta po ujawnieniu informacji o gigantycznej skali ataków wymierzonych w urządzenia tego producenta bezpieczeństwa.
Skala katastrofy i liczba ofiar
Sytuacja jest naprawdę poważna ponieważ do sieci dostało się ponad siedemset pięćdziesiąt tysięcy haseł oraz kontrolę nad czterystu tysiącami urządzeń. Atakujący zdali sobie sprawę z tego że mogą atakować setki tysięcy organizacji na całym świecie co stanowi prawdziwy wyzwanie dla globalnego cyberbezpieczeństwa.
Źródło problemu nie leży w kodzie
Należy jednak wyraźnie zaznaczyć że sama firma Fortinet prawdopodobnie nie popełniła żadnego błędu w oprogramowaniu swojego systemu operacyjnego. Problem tkwi w sposobie działania hakerów którzy wykorzystują dane z poprzednich, mniejszych incydentów bezpieczeństwa do tworzenia gigantycznych baz danych logowań.
Atakujący skanują internet za pomocą narzędzi takich jak Shodan czy Masscan aby znaleźć wystawione na ataki urządzenia. Następnie sprawdzają czy pary login i hasło z ich bazy działają na znalezionych serwerach co w wielu przypadkach okazuje się być prawdą.
Geografia i branże dotknięte atakami
Celem hakerów były firmy z sektora IT operatorzy telekomunikacyjni banki szpitale oraz jednostki rządowe. Najwięcej ofiar odnotowano w Indiach a następnie w Stanach Zjednoczonych jednak Polska również figuruje na liście najbardziej atakowanych krajów.
Wśród przejętych dokumentów znalazły się poufne instrukcje obsługi sprzętu wojskowego dostarczanego dla NATO oraz nagrania z pola walki. Dane te pochodzą głównie ze średnich firm zatrudniających do dwustu pracowników co sugeruje że atakujący celują w podmioty o mniejszych zasobach.
Metodyka działania hakerów
Hackerzy systematycznie przejmowali dostęp do urządzeń tworząc sobie ogromną bazę danych do dalszego wykorzystania. Ich metody są proste ale skuteczne polegają na sprawdzeniu czy znane im kombinacje loginów i haseł działają w nowych lokalizacjach sieciowych.
Warto pamiętać że początki tego procederu sięgają lutego bieżącego roku a liczba ofiar stale rośnie. Badacze z organizacji SOK Radar potwierdzili autentyczność wykradzionych danych co oznacza że ataki nie były strzałami na oślep.
Co robić administratorowi?
Każdy administrujący urządzeniami Fortigate powinien natychmiast zmienić hasła swoich kont. Należy również sprawdzić czy urządzenia są odpowiednio zabezpieczone i nie wystawione na ataki ze strony internety.
Podsumowanie sytuacji
Mimo że winą za całe zamieszanie nie ponosi producent sprzętu to administratorzy muszą być czujni. Ignorowanie tych zagrożeń może prowadzić do utraty kontroli nad kluczową infrastrukturą IT w skali globalnej.